Najbardziej upalne miasta w Polsce

Trwa trzeci miesiąc meteorologicznego lata. Atrybutem tej pory roku są niewątpliwie DNI UPALNE, czyli takie, w czasie których temperatura maksymalna w ciągu dnia osiąga co najmniej 30°C. Poniżej bardzo ciekawe zestawienie liczby dni upalnych w 2022 roku do 16 sierpnia.

źródło danych: IMGW-PIB

Jak widać, na zachodzie takich dni było już ok. 18-22. Najwięcej w Legnicy. To bardzo dużo w porównaniu do tzw. normy z wielolecia, która wynosi w tej części kraju od 8 w Zielonej Górze do 14 w Opolu.

Warto tu podkreślić, że ostateczna liczba dni upalnych będzie jeszcze wyższa, gdyż 17 i 18 sierpnia również w zachodniej połowie kraju wystąpił upał. Można zatem śmiało powiedzieć, że norma została tam przekroczona mniej więcej dwukrotnie.

W woj. śląskim upalnych dni było oczywiście mniej, choć i tu również możemy mówić o przekroczeniu normy, która dla Katowic wynosi 9 dni. Na wschód od naszego regionu liczba dni upalnych ponownie wzrasta aż do 18 w Tarnowie.

Jedyną stacją synoptyczną, na której nie zanotowano w tym roku jeszcze upału jest stacja w Helu. Nie ma w tym nic zaskakującego, gdyż Półwysep Helski otoczony jest z obu stron wodami Morza Bałtyckiego, które skutecznie obniżają temperaturę powietrza w tym regionie.

Drugim ciekawym zestawieniem jest liczba tzw. NOCY TROPIKALNYCH, czyli takich, podczas których temperatura minimalna nie spada poniżej 20°C.

źródło: IMGW-PIB

I tu okazuje się, że na większości stacji w kraju zanotowano co najmniej jedną taką noc. Najwięcej tropikalnych nocy było do tej pory na zachodzie Polski oraz miejscami nad morzem, m.in. w Ustce.

Jak widać w Katowicach nie było jeszcze ani jednej takiej nocy. Nawet stacja w Suwałkach zanotowała w tym roku jedną tropikalną noc 🙂

Na koniec warto dodać, iż liczba dni upalnych w Polsce wyraźnie wzrasta, co świadczy niewątpliwie o ocieplaniu się klimatu. Jeszcze 50-70 lat temu normą było zaledwie kilka upalnych dni w roku, a zdarzały się i takie lata, w których temperatura ani razu nie osiągnęła poziomu 30 stopni.

Poniżej kolejne bardzo ciekawe zestawienie średniej liczby dni upalnych w latach 1951-1990 oraz 2009-2018

PODOBNE ARTYKUŁY

Previous
Next