Od pewnego czasu w moich prognozach pojawia się czasami sformułowanie „punktowe opady i burze”.
Na załączonych zdjęciach doskonale widać zasięg tego typu opadów, zwanych czasem oberwaniem chmury.

W zależności od wielkości komórki burzowej taki opad może objąć np. kilka miast, jedno miasto albo jedynie jego część.

Chmura kłębiasta deszczowa (cumulonimbus) w pewnym momencie staje się już na tyle ciężka, że prądy konwekcyjne (wznoszące, wstępujące) nie są w stanie jej utrzymać i chmura funduje nam lanie, czasem solidne, połączone z burzą i gradobiciem.
Poniżej zdjęcia chmur burzowych i punktowych opadów wykonane m.in. przez moich Czytelników.








Na mapach radarowych punktowe opady przybierają kształt pojedynczych plamek o największej intensywności opadu w jej środku. Podobnie to wygląda na mapie sum opadów.

Jesienią i zimą opady przechodzą najczęściej w postaci całych stref frontowych, dlatego też w tych porach roku rzadko kiedy w prognozach pogody piszę o opadach punktowych.
Miło mi, że czytacie moje ciekawostki 🥰 Gdyby ktoś miał ochotę postawić kawkę ☕ zapraszam 👉TUTAJ Z góry serdecznie dziękuję! ❤️ 😘



